Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Ładowanie...


ESC odpada z Copenhagen Games

Napisał tHOR | dodane 30 mar 2013 (16:58)

No i stało się! Polska formacja ESC-Gaming niestety odpadła z turnieju Copenhagen Games. Nie oszukujmy się, biało-czerwoni zagrali słabo, bez pomysłu i bez błysku. Każdy kto oglądał pojedynek z mousesports, Virtus.Pro, czy Epsilon wie, że te drużyny absolutnie były do pokonania, ale jak wyszło - przeczytajcie sami.

Już w drugim meczu grupowym, gdzie naszym rywalem było mousesports, widać było, że chłopaki są zagubieni. Pomimo, iż przed turniejem byli na bootcampie, to tak naprawdę trudno było zaobserwować jakieś specjalne taktyki. Większość rund opierała się na trójce NEO-TaZ-Pasha i próbie wyciągnięcia któregoś z rywali. Jeżeli się udało, to nasi momentalnie przejmowali BS. Niestety częściej zdarzało się, że nasz zawodnik ginął, a rywale zamykali bombsite, uniemożliwiając wejście i narzucenie swojego stylu gry naszym ulubieńcom.

ESC zajęło w fazie grupowej drugą lokatę i w drabince wygranych trafiło na Virtus.Pro. Rywal trudny, ale na pewno w zasięgu strzelców z Polski. O mapie d2 nie ma co pisać, bo był to pokaz bezradności naszych i świetnej gry Fox'a z awp, który praktycznie w każdej rundzie eliminował po 2-3 rywali. Drugą plansza było de_nuke. Teoretycznie mapa, na której to NEO i jego koledzy powinni być faworytem, bo każdy chyba wie, że drużyny naszych wschodnich sąsiadów nie umieją grać na de_nuke. No niestety czasem pojawia się wyjątek od reguły. Mimo, iż Polacy kryli w miarę dobrze, Rosjanie znajdowali sposób i zajmowali planta. Po zmianie stron, musieliśmy odrabiać kilkurundowy deficyt, ale ku zaskoczeniu wszystkich, ESC zbliżało się do rywali. Można powiedzieć, że gdyby nie przegrane 3 rundy full ESC vs. eko VP, ta mapa byłaby Polaków. Niestety najprostsze rundy okazały się najtrudniejsze.

Po przegranej z "niedźwiedziami", nasi ulubieńcy spadli do drabinki przegranych. Tam czekało na nich fm.TOXiC. Po dość trudnym meczu, udało się wygrać wynikiem 16:14. Zwycięstwo premiowało ESC do kolejnej rundy, gdzie ich oponentem był Epsilon. Szwedzi pomimo dobrej gry na Copenhagen Games, uznawania byli za drużynę o klasę niższą od Polaków. Strona CT była jeszcze w miarę dobra., albowiem NEO i spółka schodzili na przerwę przy wyniku 9:6, głównie dzięki fenomenalnej grze Jarka i Wiktora. Po zmianie stron, ku zaskoczeniu wszystkich, wygraliśmy pistoletówkę (co się rzadko zdarza). Niestety nie poszliśmy za ciosem i Szwedzi szybko odrobili 6 rundowy deficyt. Po raz kolejny pojawił się problem braku pomysłu na grę. Nasi nie widzieli jak wbijać i gdzie wbijać. Takie wchodzenie na czuja, musiało się skończyć przegraną. Pretensje o słaby występ, Polacy mogą mieć tylko do siebie.


Komentarze (1)

Partnerzy

 

 

Partner technologiczny

Partnerzy medialni