Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Ładowanie...


RaidCall EMS One Spring 2013 Finals - Dzień I

Napisał tHOR | dodane 13 kwi 2013 (20:37)

Jeżeli sobotnie popołudnie spędziliście poza domem, to z pewnością interesuje Was jak przebiegała rywalizacja podczas pierwszego dnia RaidCall EMS One Spring 2013 Finals. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że były mecze bardzo ciekawe, pełne pięknych fragów i wielkich emocji, ale zdarzyły się również pojedynki o jednostronnym widowisku.

Absolute Legends vs. n!faculty

Szczerze powiedziawszy, pierwszy pojedynek, który miał być synonimem wyrównanej walki, niestety zawiódł oczekiwania kibiców. Pierwszą mapą starcia było de_dust2_se. Wbrew pozorom, był to wybór n!faculty. Zaczęli po stronie tt, ale nieoczekiwanie pierwsze 4 rundy powędrowały na konto Szwedów. 5 runda, to w końcu przełamanie ze strony gospodarzy. Dzięki zachowanemu AWP, Benjamin "qk-Mantis" Oberlein i Azmican "asmo" Berberoglu zdołali wpisać swoją ekipę na tabele wyników. Kolejne rundy n!faculty grało zupełnie bez pomysłu i tak naprawdę do ostatnich sekund rundy nie wiedziało, który Bombsite chce zając. 4 rundy po stronie terrorystów, to trochę mało aby myśleć o wygraniu "d2". Po zmianie stron AL pokazało swoim oponentom jak powinno się grać po stronie atakującej, wygrane pistole i runda full sprawiły, że Niemcy nie mieli nic do powiedzenie na tzw. "piaskach". 

Drugą planszą, de_inferno_se, ale niestety nie zobaczyliśmy nic innego, poza wygraniem pistoli przez graczy n!faculty. Runda numer 2 mogła powędrować na konto AL, ale sytuację 1on1 wygrał Christoph "disruptor" Dölger. Ta runda nie podłamała ekipy Markus "pronax" Wallsten, a wręcz przeciwnie, dodała im skrzydeł. Szwedzi szybko zyskali prowadzenie  i kontrolowali przebieg spotkania. Wynik do przerwy nie był tragiczny, bo strona CT jest łatwiejsza, ale 11-4 trudno jest odrobić. Po zmianie stron, AL ponownie zagrało skutecznie i konsekwentnie, oddając rywalom tylko jedną rundę. Zwycięstwo na drugiej mapie dało Absolute Legends zasłużony bilet do półfinałow.

Anexis vs. VeryGames

Pierwszą mapą tego starcia, było de_nuke. Chłopaki z Verygames znani są z tego, że na de_nuke potrafią robić wielkie wyniki i nie inaczej było tym razem. Dosłownie zniszczyli, zdemolowali, rozwalili zespół Sam 'RattlesnK' Gawn, oddając rywalom zaledwie 1 rundę. Kibice brytyjskiej formacji z pewnością modlili się oto, aby ich ulubieńcy jak najszybciej zapomnieli o tej planszy i skupili się na kolejnej.

Tak się właśnie stało. de_dust2_se pokazał, że Anexis to jedna z czołowych ekip na scenie. Pistole powędrowały na konto Brytyjczyków  i wydawało się, że nic nie jest w stanie ich zatrzymać. 4 runda mogła być przełomowa dla VeryGames, albowiem mieli sytuację 3vs1, ale trzema, fantastycznymi headshot'ami popisał się  Lewis "Hughsy" Hughes. Anexis miało wszystkie odpowiedzi na obronę VeryGames i wchodzili dokładnie tam, gdzie chcieli. Francuzi obudzili się jednak tuż przed przerwą i doprowadzili do stanu 5:10. Po zmianie stron walka toczyła sie o praktycznie o każdą rundę, ale ostatecznie, to Anexis wygrało to starcie wynikiem 16:9.

Planszą, mającą rozstrzygnąć, którą ekipę zobaczymy w półfinałach, było de_inferno_se. Lepiej 3 mapę zaczęli zawodnicy VG, którzy wygrali pistoletówkę. Dzięki dobrej, agresywnej i mądrej grze, Francuzi wyszli na prowadzenie 7-0. Anexis próbowało wchodzić na wolno, na szybko, ale nic nie wchodziło. Do przerwy zdołali ugrać 3 rundy, ale na pewno z tego wyniku zadowoleni nie byli. Po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie inne oblicze drużyny Anexis. Teraz to VeryGames miało problemy, aby wejść na Bombsite. Rundy 3vs1, 3vs2 wędrowały na konto Brytyjczyków i powoli zbliżali się do swoich oponentów. Kiedy w końcu VG się obudziło, ugrało 3 rundy i tylko jedno oczko dzieliło ich od 1/2 finału. Sam 'RattlesnK' Gawn dwoił się i troił na BS A, aby powstrzymywać ataki VG. Strzelił nawet ACE, które jeszcze bardziej umotywował graczy Anexis. Niestety w ostatniej rundzie, obrona Anexis zawiodła i VeryGames weszło na "mały". Świetne rozstawienie i masa granatów w plecaku sprawiła, że Francuzi zakończyli to spotkanie na swoją korzyść, wynikiem 16-14.

fnatic vs. Imaginary

Starcie między tymi dwoma zespołami zaczęło się od mapy d2. Powinienem chyba napisać odbyło się na mapie d2, albowiem nie ma co drążyć tematu. Wystarczy powiedzieć tyle, że wszystko na co stać było Imaginary to jedna ugrana runda. Grali kompletnie bez taktyk, wychylali pojedynczo i głupio. Michael 'Friis' Jørgensen uwielbia takie sytuacje i nie omieszkał pokazać kilku popisowych akcji z AWP.

Drugą lokacją było de_mirage, czyli mapa dzisiaj jeszcze nie grana. Sytuacja na mirage była podobna do tej, która miała miejsce na "piaskach". Co prawda, Imaginary ugrało aż 5 runda, ale raczej nie jest to powód do dumy. Jeśli miałbym pisać o plusach występu Franzuców, to po długim na myślę, na liście zalet umieściłbym indywidualne przebłyski  Kevin 'Uzzziii' Vernel i Richard 'shoxie' Papillon. Ci dwaj zawodnicy pokazali się naprawdę z dobrej strony ugrywając kilka fajnych akcji, a o reszcie ich składu mogę powiedzieć tyle, że przyjechali. Najlepszym dowodem będą statystyki Teddy 'Enjoy' Isidor. Zawodnik Imaginary na 2 rozegranych mapach zanotował taką o to zdobycz punktową - 4 zabójstwa, 35 śmierci.

Ninjas in Pyjamas vs. k1ck

Zwycięzcę ostatniego pojedynku, można było obstawiać w ciemno, albowiem NiP nie zwykł przegrywać w 1 rundzie turnieju. Zanim zacznę relację z tego starcia, powiem tylko tyle, że k1ck, które dowiedziało się dosłownie kilka dni temu, że leci na finały do Niemiec, zaprezentowało się lepiej niż wyżej wspomniane Imaginary.

Pierwszą mapa, to de_nuke_se. Nieoczekiwanie po wygranej kosówce, NiP wybrało stronę terro. Wybór nie był taki zły, albowiem pistoletówka trafiła na ich konto. Choć k1ck starało się i broniło całkiem przyzwoicie, to niestety wynik do przerwy był na korzyść NiP, 9:6. Po zmianie stron, stało się to, czego wszyscy oczekiwali. Szwedzi po raz kolejny wygrali pierwszą rundę, która teoretycznie była najważniejsza dla Portugalczyków. Co prawda Ricardo 'fox' Pacheco i spółka zdołali ugrać 1 rundę, ale to za mało na szwedzkich hegemonów. Wynik końcowy 16:7. Dla wszystkich młodych adeptów CS:GO, szczerze polecam obejrzeć demko NiP ze strony tt, ponieważ Szwedzi pokazali kilka naprawdę fajnych taktyk.

Drugą areną zmagań było de_inferno_se. Zaczęło się podobnie. NiP wygrał pierwszą, bardzo ważną rundę i mógł spokojnie kontrolować spotkanie. Portugalczycy się nie poddali i ku mojemu zdziwieniu zdołali ugrać, aż 6 rund po stronie terrorystów. Widać, że mieli pomysł na grę i nie ginęli jak płotki, no ale na NiP trzeba coś więcej niż tylko taktyki. Po zmianie stron, oglądaliśmy już jednostronne widowisko, w którym głównymi aktorami byli Christopher 'GeT_RiGhT' Alesund i spółka. Wynik końcowy 16:7.

Pary półfinałowe:

fnatic vs. Absolute Legends

Ninjas in Pyjamas vs. VeryGames


Serdecznie zapraszam na jutrzejsze zmagania. Początek rywalizacji o godzinie 11, a startujemy z meczem fnatic vs. Absolute Legends. Piszcie w komentarzach jak oceniacie dzisiejszy dzień i kogo stawiacie w roli faworytów turnieju.


Komentarze (0)

Partnerzy

 

 

Partner technologiczny

Partnerzy medialni