Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Ładowanie...


Damian "diamon" Żarski - "Podczas trwania meczu pokazuję prawdziwe emocje"

Napisał tHOR | dodane dziś, 16:00 (16:00)

Coraz częściej i szybciej, zespoły z polskiej sceny Counter-Strike: Global Offensive, decydują się dokonywać zmian w swoich szeregach. Powodów tychże rotacji jest bardzo wiele, zaczynając od złej atmosfery, a na słabych umiejętnościach poszczególnych zawodników kończąc. Jedną z formacji, która w ostatnim czasie dokonała bardzo głośnych zmian jest VAT Gaming. Aby wyjaśnić wszystkie spekulacje i niedomówienia, postanowiłem przeprowadzić wywiad z zawodnikiem, który jest w tej drużynie od początku - Damianem "diamon" Żarskim. Oprócz tego, w naszej rozmowie zachaczyliśmy m.in. o temat ostatniego, polskiego turnieju lanowego - Best Lan 3.

Tomasz "tHOREK" Chomczyk: Cześć diamon. Wszyscy wiedzą, że jesteś dość zapracowanym człowiekiem. Jak Ci się udaje pogodzić pracę, studia i CS? Jest to w ogóle możliwe?

Damian "diamon" Żarski: Witaj. Jak najbardziej jest to możliwe, tylko potrzeba znaleźć jakąś równowagę między tym wszystkim. W moim przypadku nie jest to, aż tak trudne. Praca z luźnym grafikiem, który pozwala mi na wolne dni, kiedy tylko mam na to ochotę (np. w przypadku imprez lanowych). Studia zaoczne i co drugi weekend zjazd dopiero, a na dodatek tego wszystkiego - mam bardzo wyrozumiałych kolegów z teamu, którzy rozumieją, że czas na grę poświęcamy wtedy kiedy wszystkim pasuje i bez żadnego nacisku na drugą osobę. Dzięki takiej organizacji czasu mam tydzień za tygodniem zaplanowany, oczywiście wcześniej biorąc pod uwagę, że miejsce mogą mieć niezaplanowane wydarzenia. :)

Tak jak mówisz, masz bardzo wyrozumiałą drużynę - VAT Gaming, ale na początku swojej przygody z CS:GO reprezentowałeś barwy Alsen-Team. Dlaczego wtedy się nie udało?

Zgadza się, jeśli chodzi o Alsen-Team. Pod koniec jeszcze 1.6, a na początku CS:GO Beta (czerwiec/lipiec 2012), w składzie Norbiak, DOBEE1, kub, f3c4c4t i ja, graliśmy pod tagiem AMNESIA. Na pierwszych turniejach po premierze CS:GO, zajmowaliśmy bardzo dobre miejsca, po czym pojawiła się propozycja od Alsen-Team. Dołączyliśmy do Alsen jakoś na początku września. Na necie grało nam się dobrze, biorąc udział w kolejnych turniejach i patrząc jak w tamtych czasach rozwija się CS:GO. Jednak przyszedł czas na udział w pierwszym lanie. Dokładniej chodzi o Gamefestival w Warszawie, który miał mieć miejsce w połowie grudnia. Atmosfera w teamie przestała mi odpowiadać i nie miałem zamiaru w tym składzie jechać na lana. Nie chcąc namawiać pozostałych do zmian postanowiłem sam odejść i tym samym robiąc przerwę od team'owej gry w cs'a. Przerwa ta, trwała do stycznia.

W obecnym składzie VAT Gaming, można odnaleźć aż 2 lub 3 (do tego jeszcze dojdziemy), byłych graczy Alsen. Teraz, atmosfera w zespole jest dobra?

Jest dobra, jednak wszyscy mamy pewne wymagania co do f3c4cat'a który uzupełnił lukę po micro i mam nadzieję, że cały ten nacisk na Tomka, nie spowoduje w teamie negatywnych relacji między nami oraz zbędnych spin. ;)

Do f3c4cat’a jeszcze wrócimy, ale teraz chciałbym dowiedzieć się trochę o waszej organizacji, VAT Gaming. Jak przebiega współpraca z zarządem?

Pierwszy lan, pod tagiem VAT Gaming, już za nami. Na chwile obecną jesteśmy zadowoleni i wywiązują się ze swoich obietnic, także nic więcej nie mogę powiedzieć, bo jest po prostu OK.

Poruszyłeś temat Best-LAN 3, więc zatrzymamy się przy nim na chwilę. Opowiedz trochę o eliminacjach. Ciężko było? Kto sprawił Wam największe problemy?

Jeżeli chodzi o eliminacje to nie, nie było problemów. Gdy mieliśmy zapewniony udział w turnieju lanowym, to już graliśmy po prostu dalej. Dopiero w półfinale przegraliśmy z ekipą Norbiaka i to oni sprawili nam największe problemy. :)

Mecze z Alsen-Team, taki jak ten w eliminacjach, są dla ciebie w jakiś sposób wyjątkowe? Czy jednak podchodzisz do nich, jak do każdego innego pojedynku?

Tamten mecz był pierwszym, jaki miałem okazje zagrać przeciwko Norbiakowi, kubowi i swinkersowi w CS:GO. Był dla mnie jakiś w stopniu szczególny, bo z chłopakami dobrze się znam i razem graliśmy. Ja wiedziałem czego mogę się po nich spodziewać, oni natomiast po mnie. Mecz ten przegrałem, ale było ok, bo wiedzieliśmy, że jedziemy do Płocka, a przegrana była dla nas wskazówką, że przed lanem powinniśmy jeszcze coś zmienić.

Jak byś ocenił Wasz występ w Płocku?

Zajęliśmy 4 miejsce. Niby najgorsze, ale dla nas to był spory sukces. Gdybyś się spytał na 5 minut przed rozpoczęciem naszego pierwszego meczu - jakie miejsce zajmiemy. Wszyscy jednogłośnie odpowiedzielibyśmy - 'sukcesem będzie jak wyjdziemy z grupy'. Nie ukrywam, że nie liczyliśmy na więcej, po tym jaką formę pokazaliśmy przed samym LAN'em. Pierwszy dzień poszedł nam rewelacyjnie, dwa proste mecze na rozgrzewkę i potem decydujący o wyjściu z grupy. Chłopaków dobrze znaliśmy i wiedzieliśmy, że nie przyszło nam zagrać na byle kogo. Ten mecz na inferno i wynik 14:1 po stronie CT, zapamiętam jako cały turniej w Płocku. Dzięki tej wygranej, następnego dnia w ćwierćfinale przyszło nam grać na hedopizgarów, zamiast na GF-Gaming. Po przegranej pierwszej mapie wiedziałem, że w tym momencie wykorzystaliśmy limit błedów na ten mecz. Dwie mapy później, byliśmy już w półfinale, gdzie czekało na nas Universal Soldiers. Chłopaki z US zatrzymali nasz zapał i ograli nas na 2 mapach. Za sukces, uważam również dobry wynik na inferno z MFP w ramach meczu o 3 miejsce, jak i wygraną na nuke po dogrywce. Przegrana na dust2 pokazała ile jeszcze nam brakuje do zajęcia TOP3 na lanie. Po turnieju spotkałem się z opinia, że "szkoda, że tylko 4 miejsce". Dla mnie jednak był to sukces, bo wiele osób zmieniło o nas zdanie, a ja osobiście cieszyłem się jeszcze bardziej, bo rozwinął się mój kanał stream, albowiem drugiego dnia streamowalem wszystkie mecze. :)

Od strony organizacyjnej chyba nie było już tak różowo. Włodarze rozgrywek dali ciała na całej linii, czy jednak znajdziesz kilka pozytywów?

Dziwiło mnie tak duże opóźnienie dnia pierwszego. W galerii mieliśmy być na godzinę 8:30, bo na 9:00 mieliśmy zaplanowane pierwsze spotkanie . W rzeczywistości dopiero o 10:00 usiedliśmy do kompów. 15-20 min później byliśmy gotowi do gry, jednak opóźnienia ze strony innych graczy pozwoliły nam zakończyć naszą grupę dopiero o godzinie 16. Co najlepsze, o tej godzinę miały zacząć zmagania drużyny z grupy C... Osobiście jedynie narzekałem na monitory, bo kompy były ok i miejsce gdzie graliśmy też. Na turnieju korzystałem ze słuchawek dousznych wysokiej klasy, więc hałas z galerii mi nie przeszkadzał. Oprócz tego widziałem jak DeathClaw pomagał ustawiać serwery do cs'a, bo organizacja miała z nimi jakieś problemy. Po za tym było ok. Jeszcze jeden minus, to taki, że turniej skończył się drugiego dnia dość późno i powrót autem o tej porze do Gdańska, był dla mnie ciężki.

Podczas Best-Lana ludzie na czacie pisali, że prędzej czy pózniej "wywalicie" DeathClawa. Rzeczywiście zmiana była nieunikniona?

Problem z Łukaszem był już przed lanem. Ciężko się nam z nim dogadywało. Obiecywał, że od jutra będzie ok, ale niestety tak nie było. Problem był na tyle duży, że tak naprawdę każdy z nas do każdego zagadywał, że trzeba coś z tym zrobić, bo oprócz sukcesów fajnie by było grać w dobrej atmosferze. W Płocku było dobrze, nawet bardzo dobrze. Ale po turnieju, już nie. Nie ma co ukrywać, ale tak naprawdę gramy 90% czasu online i tylko 10% na lanach i stwierdziliśmy, że nie ma sensu 90% naszego wspólnego czasu się denerwować, żeby potem wynagrodzenie tego wszystkiego było tak małe. Cieszy mnie, że DeathClaw normalnie przyjął tą informację, że chcemy mu podziękować za wspólną grę. I tak, była to nieunikniona zmiana.

Kiedy przyjęliście do składu Mateusza wydawało się, że VAT powraca na właściwe tory. Dlaczego więc, po blisko tygodniu wspólnej gry, znowu zostaliście bez 5 zawodnika?

To prawda. Gra się nam w miarę układała, tylko potrzebny był czas, żeby to w pewnym sensie doszlifować. Informacja o tym, że micro odchodzi nie dotarła do mnie od razu. Dopiero jak do niego zadzwoniłem i z nim porozmawiałem zrozumiałem, dlaczego postanowił odejść. Zbierało to się już dłuższy czas i złożyło się na to kilka czynników, więc uszanowałem jego decyzję i nie namawiałem go do powrotu.

Brakujące ogniwo już znalezione? Facecat jest już oficjalnie waszym piątym zawodnikiem? Jak już wspominaliśmy, grałeś z nim w jednej formacji i wiesz jakie umiejętności prezentuje. Nie obawiasz się jednak, że po tak długiej przerwie jaką miał, będzie ciągnął was w dół, a nie w górę?

Tak, oficjalnie facecat gra z nami. Decyzję taką podjęliśmy, ponieważ każdy inny gracz, który nas interesował, to w rzeczywistości miał drużynę z która raczej nie chciałby się rozstać. Na chwilę obecną, mamy spore wymagania co do Tomka, ale staramy mu się pomagać. Tak naprawdę wszystko zależy od niego. Nie ukrywam, że w chwili obecnej nie jest rewelacyjnie i tak, ciągnie nas w dół, ale dostał szansę i wiem, że jest on w stanie wspólnie z nami grać jeszcze lepiej. Narazie wszystko układa się po naszej myśli, bo np. turniej we Wrocławiu został odwołany i dzięki temu mamy trochę więcej czasu, żeby Tomek powrócił do formy, której my oczekujemy. Wtedy przyjdzie czas, żeby ćwiczyć wspólne zgranie i udowodnić co jesteśmy warci oraz zobaczyć czy była to dobra inwestycja.

To na koniec trochę luźniejszych pytań. Nie mamy wielu graczy z czołówki polskiej sceny, którzy streamują. Ty robisz to często i na twoje audycje przychodzi naprawdę wiele osób. Pokładasz jakieś nadzieje w streamowaniu, czy raczej traktujesz jako hobby i miłą formę spędzenia czasu?

Bardzo żałuję, że nie każdy topowy gracz streamuje. A szkoda, bo jest to w pewnym sensie możliwość nauki dla słabszych graczy lub nowych, a może nawet możliwość zachęcenia do przygody właśnie z tym tytułem. Ze swoim streamem na początku spotkałem się z czymś takim, że ludzie oglądają mój stream po to tylko, żeby go wykorzystać przeciwko mojej drużynie podczas meczu (taktyki, ustawienia). W rzeczywistości jakoś tego nie odczułem. Samo streamowanie spodobało mi się już dobre 2 lata temu, kiedy oglądałem topowych graczy z League of Legends. Wtedy zrozumiałem, że jest to coś, co chciałbym robić. Dlaczego? Tyle czasu spędzam przed komputerem, a zależało mi również na rozmowie z drugą osobą, dlatego też gram w gry teamowe zamiast jednoosobowe. W taki oto sposób stream był rozwiązaniem mojego problemu, ponieważ stała interakcja z widzami sprawia mi dodatkową przyjemność. Dzięki temu. byłem dla wielu osób pomocny, z czego jestem w pewnym sensie dumny. Oglądając sporo streamów wiedziałem np, że kamerka będzie niezbędna, bo to właśnie ona pokazuje moje emocje które towarzyszą grze. Może stąd tyle osób mnie ogląda, ponieważ podczas trwania meczu pokazuję prawdziwe emocje, a nie tylko je komentuję albo ukrywam. Turniej w płocku i mój LIVE z rozgrywek, dał sporego kopa mojemu kanałowi. W najbliższym czasie zależy mi na wyświetlaniu się kanału na HLTV.org jak i również partnerstwie z Twitchem. Cały czas będę traktował to jako miła formą spędzania czasu. bo jestem realistą i wiem, że nigdy z tego nie będę wstanie się utrzymać. W pewnym sensie liczę na pieniądze z partnerstwa z Twitchem, które umożliwiłyby mi kupowanie nagród na konkursy, które miały by na pewno pozytywny odzew w popularności mojego kanału. Byłyby również wynagrodzeniem dla osób, które mnie śledzą i dopingują. Jeżeli chodzi o stream, to wszystko rozwija się w dobrym kierunku. Powoli, ale do przodu. :)

Jeżeli nie wyszłoby Ci z VAT, to czy dopuszczasz możliwość rozpoczęcie kariery komentatora esportowego?

Jeżeliby mi nie wyszło z obecnym składem, to na pewno szukałbym czegoś nowego. Jeszcze mam trochę czasu, żeby pozwolić sobie na granie i poświęcanie temu czasu. Komentator esportowy. Zdecydowanie wole grać, niż patrzeć jak ktoś gra. Może kiedyś zmienię do tego zdanie i po nabyciu umiejętności komentatorskich będziecie mogli zobaczyć mnie w tej roli. Jeżeli chodzi o chwilę obecną, to nie mam zamiaru robić konkurencji. Znam kilka osób, które sporo czasu temu poświęcają i szanuje ich pracę, bo robią to dobrze. Dlaczego więc ja miał bym wchodzić na ten rynek? Dlatego też, na tą chwilę, pozostanę przy komentowaniu wyłącznie swojej gry. :)

To chyba wszystko, o co chciałem Cię dzisiaj spytać. Dziękuje Ci za wywiad, a przede wszystkim za szczere i wyczerpujące odpowiedzi. Życzę  Wam samych sukcesów. Oczywiście masz jeszcze minutkę na pozdrowienia.

Ja również chciałem Ci podziękować. Szczególnie za miłą niespodziankę, bo jako jedyny pamiętałeś, że grałem w ALSEN. Chciałem ucałować, przytulić chłopaków z VAT Gaming, mam nadzieję, że swoją grą zaskoczymy niejednych. Chciałem pozdrowić norbiaka, kubę, swinkersa, ememsa, deathclawa, micro, prawusa, Ciebie oraz moich kibiców z fanpage jak i widzów ze streama :) Zapraszam was do odwiedzenia mojego streama: www.twitch.tv/diamon33. Może akurat zainteresuje was taka forma CS:GO, a wszelkie informacje dodatkowe oraz to, kiedy są streamy live, znajdziecie na: www.facebook.com/AMNESIAdiamon.


Komentarze (4)

Partnerzy

 

 

Partner technologiczny

Partnerzy medialni